Archive for czerwiec, 2009

Pożegnanie z Malezją

wtorek, czerwiec 30th, 2009

- Są tu jakieś niebezpieczne zwierzęta? Lwy? Tygrysy? Boa dusiciele? - pytam na odchodne pół żartem, pół serio z nadzieją, że jedynym postrachem okażą się bzyczące komary. - Tylko kobry - odpowiada strażnik, takim tonem głosu, jakby mówił, że bułki się skończyły, ale za to są świeże rogaliki.

Pożegnanie z Malezją

wtorek, czerwiec 30th, 2009

- Są tu jakieś niebezpieczne zwierzęta? Lwy? Tygrysy? Boa dusiciele? - pytam na odchodne pół żartem, pół serio z nadzieją, że jedynym postrachem okażą się bzyczące komary. - Tylko kobry - odpowiada strażnik, takim tonem głosu, jakby mówił, że bułki się skończyły, ale za to są świeże rogaliki.

Wycieczka do Czech - namiastka wakacyjnej wyprawy

poniedziałek, czerwiec 29th, 2009

Praga okazała się cudna, jak zwykle. Niestety przemierzałyśmy ją biegiem. Ile tchu w piersiach goniłyśmy przewodniczkę, aby nic nie uronić z jej wyjaśnień, no i podążyć za jej palcem wskazującym opisywane obiekty. Oglądanie odbywało się więc w tempie sprintera.

Cieszyńskie zauroczenie

niedziela, czerwiec 28th, 2009

Cieszyn jest miastem wielokulturowym. Jego cudowną zaletą jest to, że dzieli się sobą z Czechami. Właśnie tam można poczuć coś, co charakteryzuje to miasto. Czasami odnoszę wrażenie, że taki właśnie chciałby być Kraków. Spokojny, zrównoważony, ale ciągle "Dulski"…

Cieszyńskie zauroczenie

niedziela, czerwiec 28th, 2009

Cieszyn jest miastem wielokulturowym. Jego cudowną zaletą jest to, że dzieli się sobą z Czechami. Właśnie tam można poczuć coś, co charakteryzuje to miasto. Czasami odnoszę wrażenie, że taki właśnie chciałby być Kraków. Spokojny, zrównoważony, ale ciągle "Dulski"…

Rowerem wzdłuż brzegu Bałtyku

sobota, czerwiec 27th, 2009

Ruszyliśmy na zachód, bynajmniej nie dziki, bo dzikie to były co najwyżej mrówki, ale o tym za chwilę. Kołobrzeg - Grzybowo - Stary Borek - Korzystno - Kołobrzeg. Równe 30 km, w sam raz na rozgrzewkę.

Rowerem wzdłuż brzegu Bałtyku

sobota, czerwiec 27th, 2009

Ruszyliśmy na zachód, bynajmniej nie dziki, bo dzikie to były co najwyżej mrówki, ale o tym za chwilę. Kołobrzeg - Grzybowo - Stary Borek - Korzystno - Kołobrzeg. Równe 30 km, w sam raz na rozgrzewkę.

Turystyka kulinarna

piątek, czerwiec 26th, 2009

Szlakiem najpopularniejszych restauracji tworzymy listę gdzie co i jak smakuje. Już wiemy gdzie najlepsza wątróbka, kwaśnica i pizza. Mamy swojego ulubione miejsce na posmakowanie pstrąga i jagnięciny w sosie czosnkowym. Drugi cel – szlaki górskie.

Synaj

czwartek, czerwiec 25th, 2009

Synajskie szczyty, surowość krajobrazu, niezwykle formy skalne, imponująca przestrzeń, poprzetykana od czasu do czasu tradycyjnym beduińskim budownictwem, a do tego wszystkiego bajeczny wschód słońca i wciąż nam towarzysząca aura tajemniczości - budziły nasz zachwyt…

W drodze na Ponidzie

środa, czerwiec 24th, 2009

Kierujemy się w stronę zamku. Okazuję się jednak, że wejście na ruiny zamku oraz do baszty obronnej jest płatne… Darujemy sobie zwiedzanie i idziemy do synagogi. Zbudowana w poł. XVII wieku jest ponoć jedną z najstraszych w Polsce.