Archive for wrzesień, 2009

Ciepłe wspomnienia z Bułgarii

wtorek, wrzesień 29th, 2009

Czułam się tam dość swojsko - obrazy z PRL często pojawiały się w mojej głowie. Bułgaria jest krajem, do którego chętnie wrócę. Tylko może najpierw poduczę się trochę języka i zapoznam z obyczajami – będzie prościej…

Popołudnie z bogami, czyli wycieczka na Olimp

poniedziałek, wrzesień 28th, 2009

Fascynował mnie ten masyw odkąd tu przyjechałam. Kilka razy w tygodniu przejeżdżam obok niego jeżdżąc na dyżury. Byłam raz z naszymi turystami na wycieczce fakultatywnej w Dionie i na Olimpie, ale my się zatrzymujemy tylko przy schronisku Stavros, a ja chciałam dotrzeć aż do Prionii, czyli do końca drogi.

Nurkowie prawie techniczni

niedziela, wrzesień 27th, 2009

Dzisiaj nurkuję z Anną i Klausem, który zjawił się ze swoimi zabawkami. Natychmiast wdaliśmy się w rozmowy techniczne. Klaus ma małą kamerę cyfrową taką z odchylanym ekranem. Pierwszego nura robimy tam gdzie wczoraj, gdzie jest cała masa niewielkich nieuszkodzonych koralowych ogródków, rozrzuconych na piasku.

Z Hiszpanii do Wrocławia

sobota, wrzesień 26th, 2009

Czemu wybieram zwykle autobusy. Tym razem musiałem, bo powrót jest nieplanowany i improwizowany. Poza tym, nie cierpię lotnisk, wywalania drobiazgów z kieszeni, piszczących bramek, tajniaków i mundurowych, całego tego "prześwietlania" kamerowo – komputerowego.

Trzy szczyty Beskidu Żywieckiego

piątek, wrzesień 25th, 2009

Zgodnie z założeniem poczynionym podczas ubiegłotygodniowej wycieczki na Babią, zdobyliśmy trzy szczyty Pasma Polic. Niedosyt widoków popchnął nas ponownie w Beskid Żywiecki. Olek jakoś przełknął tą informację, choć wymógł na nas zakup profesjonalnego, górskiego obuwia.

Wielkie wow na widok Szanghaju

czwartek, wrzesień 24th, 2009

Poddajmy się szanghajskiemu "WOW - Factor", nawet jeśli uważamy to za kabotyńskie siedząc w mentorskiej, arcymądrej Europie. W Europie, która produkuje Maglev’a, ale by się nim przejechać każe nam lecieć na drugi koniec świata, a na swoim terenie zmusza do jeżdżenia po… garbach!

Słońce, plaża, relaks

środa, wrzesień 23rd, 2009

Wakacje spędziliśmy na małej wyspie, która jest połączona z lądem siedmiokilometrowym mostem zbudowanym przez Rzymian. Wspomniałam o opadach deszczu, że występują one bardzo rzadko, ale chyba to jasne, skoro wyspa znajduje się praktycznie na przeciwko Sahary.

Meksyk od kuchni

wtorek, wrzesień 22nd, 2009

To co sprawia, że jedzenie jest takie pyszne to właśnie mieszanie rożnych poziomów smakowych: ostrość chili łagodzi awokado i śmietana. Ponadto polewasz wszystko sosem z limonki…

Uroki Słowenii

poniedziałek, wrzesień 21st, 2009

Następnie wspinanmy się po 99 schodach w stronę Kościoła Wniebowzięcia. Ponoć przyjeżdżają tu nowożeńcy i pan młody musi swoją wybrankę wnieść po tych schodach na górę… Ponieważ od naszego ślubu upłynęło już trochę czasu mój maż wnosi na górę naszego malucha.

Quito o poranku

niedziela, wrzesień 20th, 2009

Budzimy się o 3 w nocy. U nas w Polsce to przecież 10 rano i koniec snu. A wypada pospać choć do 6… Rano wynajęty bus zawozi nas na Mercado Mayorista - targ owocowo-warzywny. Wszędzie pełno pickupów. Aż żółto i pomarańczowo od owoców.