Popołudnie w Rovinj
piątek, listopad 20th, 2009Zapomniałam przewodnika, nie mamy więc mapki miasteczka. Wprawdzie wcześniej dużo czytałam o Rovinj, oglądałam zdjęcia, ale z mapką byłoby chyba łatwiej…? A może nie, może lepiej właśnie tak: bez mapy, bez przewodnika, po prostu iść przed siebie i dać się porwać wąskim, stromym uliczkom?