Archive for the ‘Uncategorized’ Category

Forks - miasto wampirów

wtorek, listopad 24th, 2009

Na każdym rogu miasteczka na fanów wampirów czekają atrakcje. W szkole, w której spotkali się Bella i Edward, odbywają się letnie sympozja poświęcone "Zmierzchowi", można wziąć udział w zajęciach, na których omawiana jest powieść. Miłośnicy zwiedzania mogą pojechać na wycieczkę objazdową po miejscach z książki i filmu. Całe miasteczko oblepione jest napisami z serii: "Tu spał Edward Cullen"

Czy to Chiny?

poniedziałek, listopad 23rd, 2009

Spokój i zen - zupełnie jak nie Chiny. Piękna architektura. Mnisi w pomarańczowo-brązowych szatach, zapach kadzideł, złote posągi buddy. Bardzo nam się tu podoba. Pagody do nieba. Kamienne posągi żółwi. Jest tu przemiła herbaciarnia - małe stoliczki i ogród. Bierzemy herbatę jaśminową.

Zintegrowałam się z krajem, w którym mieszkam

poniedziałek, listopad 23rd, 2009

Nie wyobrażam już sobie powrotu do Polski – tutaj czuję się jak w domu. Cenię sobie większą otwartość Niemców w stosunku do obcych osób, cenię życzliwość i uprzejmość okazywaną na każdym kroku. Skoro tak mi tu dobrze, to dlaczego mnie boli oddalanie się od ojczyzny?

Z szacunku do przodków

niedziela, listopad 22nd, 2009

Zawsze cieszę się jak dzieci moje i wszystkie inne, uczą się polskiej historii i kultury. Ale tym razem moje serce cieszyło się jeszcze bardziej niż zwykle. Wszystko za przyczyną pewnego amerykańskiego taty. Przywiózł swoją córkę, 5-letnią Olivię, na zajęcia do "Krasnali". W żyłach taty nie płynie ani kropla polskiej krwi.

Podróż birmańskim autobusem - niezapomniane wrażenie

niedziela, listopad 22nd, 2009

Nasz "express" rusza w tumanach kurzu w trasę przez góry. Aby zapewnić jakąkolwiek wentylację, kierowca przezornie nie zamyka przednich drzwi, a pasażerowie otwierają wszystkie możliwe okna. Pierwsza godzina upływa nam nawet ciekawie, po drodze mijamy górskie wioski, drzewa bananowe, piękne widoki.

Jak w szwajcarskim zegarku

sobota, listopad 21st, 2009

W kraju sera, zegarków i czekolady "porządek świata" ma inne założenia. Tak długo jak nie podjęto decyzji - można walczyć, lecz jednak gdy ona zapadnie, nic się już zrobić nie da. Nie pomogę petycje, strajki, głodówki, szantaże, a nawet uciekanie się do ingerencji organów jeszcze wyższych.

Droga do Tabrizu

sobota, listopad 21st, 2009

Przejście irańskie wyglądało bardziej porządnie i czysto, ale panował tam większy rozgardiasz i bałagan, jak na bazarze. Problemem przy przekraczaniu granicy irańskiej jakimkolwiek pojazdem jest kontrola celna.

Popołudnie w Rovinj

piątek, listopad 20th, 2009

Zapomniałam przewodnika, nie mamy więc mapki miasteczka. Wprawdzie wcześniej dużo czytałam o Rovinj, oglądałam zdjęcia, ale z mapką byłoby chyba łatwiej…? A może nie, może lepiej właśnie tak: bez mapy, bez przewodnika, po prostu iść przed siebie i dać się porwać wąskim, stromym uliczkom?

Brzydki jak Polak?

piątek, listopad 20th, 2009

Cały świat dowiedział się o wynikach rankingu na najpiękniejszą narodowość. To jeszcze mogłam uznać za fakt, gdyby nie ciąg dalszy… Najbrzydsi są Brytyjczycy, Rosjanie i… Polacy! Co?! Polacy?! Nasi panowie dostali brązowy medal w konkursie na brzydotę?!

Ach, ta Prowansja…

czwartek, listopad 19th, 2009

Zapatrzeni, zakochani w naszych Tatrach , zaczarowani wspomnieniami z rajdów, pieszych wędrówek czy romantycznych spacerów Drogą Pod Reglami niebardzo przyjmujemy do wiadomości, że gdzieś może być inaczej i to tak inaczej, że aż dziw.